sobota, 10 sierpnia 2013

Na celowniku: Żółty

Co za dużo, to niezdrowo. Ta złota zasada świetnie oddaje sposób postępowania z kolorem żółtym. Słoneczna barwa ma szansę w każdym wnętrzu wyglądać zjawiskowo. Jest jeden warunek - nie może jej być zbyt dużo. Granica, której nie można przeskoczyć, jest bardzo elastyczna i zależy od różnych czynników. Czy żółty sufit ma szansę wyglądać dobrze? Jak najbardziej! Ale to bardzo ryzykowane rozwiązanie i lepiej sto razy się zastanowić, zanim się na nie zdecydujemy. Eksperymentowanie z żółtymi meblami jest dużo bezpieczniejsze i łatwiejsze do wykonania.

Nawiązując do kolorowego tematu sprzed ponad miesiąca, może ta reguła dotycząca żółtego, dotyczy także wszystkich innych barw? Czy jednak granica przesytu dla każdego koloru jest taka sama? Zostawię Was z tymi wątpliwościami, gdyż pora na słoneczne inspiracje.





Całe wnętrze z tego zdjęcia możecie zobaczyć u Agaty na www.djakdesign.pl






 

Wszystkie zdjęcia z pinterest.com

Tych, którzy poszukują więcej żółtych inspiracji, zapraszam jeszcze do kuchni Kasi z My full house.

Trzymajcie się ciepło! :)


20 komentarzy:

  1. Żółty tylko w dodatkach, za dużo nie przepadam. Ale zdjęcia , które pokazałaś wyglądają efektownie , może poza żółtą kuchnią i żółtym oknem, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. W dodatkach jest nie tylko zjadliwy, ale całkiem smaczny, na większych powierzchniach można dostać niestrawności...

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem każdy kolor ma w innym miejscu granice przesady :)
    Żółty jest kolorem o bardzo mocnym oddziaływaniu, więc trzeba z nim uważać i dawkować z umiarem. Ja kiedyś pomalowałam sobie w sypialni ściany na żółto, bo stwierdziłam, że od północnej strony, takie rozświetlenie nie zaszkodzi... Zaszkodziło. Czułam się tak bardzo źle w tym wnętrzu, że po dwóch miesiącach musiałam przemalować :)
    Uwielbiam kolor pomarańczowy, ale też musi się go dawkować z umiarem :)
    Zauważyłam, że barwy chłodne, są mniej męczące w dużej ilości, niż ciepłe.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. W małej dawce i raczej nowoczesnych formach - na tych zdjęciach najbardziej podoba mi się na regale Billy, ale pewnie dlatego, że mieszkanie w którym stoi jest piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tak jak dziewczyny lubię żółty , ale tylko w dodatkach:) i to w bardzo niewielkiej ilości dodatków:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie numerem jeden jest żółte okno! Genialne! Już ja bym wiedziała co w takim oknie postawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejku!
    Miło mi - dziękuje za wyróżnienie!
    Masz racje - z żółtym trzeba uważać. Dlatego u mnie w kuchni jest tylko kilka, za to wyraźnych akcentów, ale i... małe zmiany nadchodzą ;)

    Pozdrawiam zza wody
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne żółte szafki w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aranżacje, które wybrałaś- zjawiskowe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja mam żółty,ale-jako dopełnienie i akcenty-jest zachwycający:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten kolor, teraz planuje sobie zrobić takie ramki:) tylko nie wiem jaką farbę mam do nich kupić, żeby mi taki odcień wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sufitu i żółtego okna bym nie zrobiła, ale reszta jak najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A dla mnie właśnie ten sufit robi całą robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię żółte akcenty we wnętrzach. Byle nie za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zolty tylko w dodatkach i najchetniej na Wielkanoc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Swienie rozwesela wnetrze! Ech ja sama mam problem z zoltym... a dokladnie z moimi zoltymi scianami w sypialni...Mieszkanie mamy ciemne i b. fajnie rozswietla ten pokoik, ale z dodatkami jakos ciagle nie moge sie uporac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz, to prześlij zdjęcie na wnetrzazewnetrza@gmail.com to pomyślimy nad dodatkami wspólnie :)

      Usuń
  17. Świetne zdjęcia świetnej aranżacji

    OdpowiedzUsuń
  18. Zółty kolor w dodatkach wygląda fantastycznie!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń