wtorek, 12 lutego 2013

Minimalistyczne białe wnętrze

To mieszkanie ma tylko 39 m2, ale wygląda na zdecydowanie większe. Wszechobecna biel jest przełamana zaledwie kilkoma meblami w innych kolorach. Panuje tu zupełny minimalizm, co niestety w pewnym momencie przestaje wyglądać atrakcyjnie. Korytarz trochę przeraża i budzi szpitalne skojarzenia... Nie jest to dom dla rodziny z dziećmi, ale dla samotnego mężczyzny - czemu nie? Całość jest dość oryginalna, stylowa i inspirująca. Warto zauważyć, że kawalerka znajduje się w starej kamienicy, a jednak sposób urządzenia wnętrza zupełnie nie oddaje klimatu panującego w nim przed laty. 






zdjęcia pochodzą z remontyvas.ru


Jestem ciekawa Waszych opinii - które elementy przypadły Wam do gustu, a które zdecydowanie się nie nadają? Mi spodobały się wazony - turkusowy na białej komodzie i zielony na stoliku. Duże, barwne i pięknie wyprofilowane. Także białe regały wyglądają ciekawie. Na tle białej ściany, książki są wyjątkowo dobrze widoczne. A co przykuło Waszą uwagę?

Zauważyliście, że ostatnio zmienił się lekko wystrój bloga? Wymieniłam obrazek na górze. Mam nadzieję, że  ten nowy przypadnie Wam do gustu :)

Trzymajcie się ciepło!

18 komentarzy:

  1. Boję się nadmiaru bieli, kojarzy mi się ze szpitalem psychiatrycznym z filmu:) wazon jest spoko ale najbardziej spodobała mi się lampa, jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek bardzo fajny, nostalgiczny - zastanawiałam się czy to Twoja praca ?
    Białe wnętrza zawsze mi się podobały, tutaj kuchnia i salon super - jest tło i akcent. W przedpokoju i łazience pewnie też dałabym malutką ( albo troszkę większą) kropeczkę koloru:-)
    Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, obrazek nie jest mojego autorstwa. To fragment akwareli mojego teścia :)
      Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  3. Jak dla mnie - nie do zamieszkania, ale fajnie pooglądać:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym się dobrze czuła w takim wnętrzu, dodałabym trochę więcej akcentów, żeby bardziej przełamać biel, ale ilośc mebli mi odpowiada :) na kobietę z psem idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwie meski minimalizm ;) jak dla mnie za zimno...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne wazony, świetny również retro stolik i dwie kanapy. Rzeczywiście przerażający przedpokój. Dobrze, że chociaż podłoga jest drewniana, a nie błyszcząca. Zdecydowanie lepiej byłoby z innymi drzwiami. pozdrawiam

    http://houseofkazura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ladne wnetrze,ale ja bym musiala tak dac jeszcze troche kobiecych akcentow ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. duży plus za uczucie przestrzeni na 39 metrach, ale uważam, że to mieszkanie dla wybranych....
    dla mnie brak przytulności,ciepła, domowej atmosfery
    ale jeśli przyniosłabym swoje gadżety, obrazy to mogę mieszkać;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko mi się podoba oprócz białej łazienki, jakoś nie jestem do niej przekonana, trochę jak w szpitalu wygląda :) Reszta - super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się takie czyste, minimalistyczne formy. Zastanawiam się tylko gdzie ci ludzie trzymają te wszystkie potrzebne i niepotrzebne w domu graty. A może to tylko ja mam problem z tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy na różne graty osobne pomieszczenie. Ma pewnie 1-1,5m i jest rewelacyjnym rozwiązaniem! Jak wielka szafa! Przy drzwiach miejsce na jedną osobę i dookoła mnóstwo półek. Na dole odkurzacz, wiadro, mop, deska do prasowania. Naprawdę polecam takie schowki - nie zajmują dużo miejsca w mieszkaniu *szczególnie, jeśli dobrze się je zaprojektuje), a zmieszczą naprawdę wszystko :)

      Usuń
  11. Mieszkanie jest dość spore w takiej kawalerce jest miejsce na drugą połówkę również . Świetny styl śliczna biel tylko czegoś tam brakuje jakiegoś koloru który będzie zwracał na siebie uwagę ponieważ moim zdaniem jest tak ciut ciut za biało:) . Przydało by się wiecej drewna lub więcej czarnego. Ogólnie kawalerka niczego sobie . Pozdrawiam i życzę dużo dużo miłości i ciepła w tak wyjątkowym dniu .

    OdpowiedzUsuń
  12. W moim odczuciu każdy nadmiar męczy - czy to będzie nadmiar bieli, czy nadmiar koloru, nie do życia jest nadmiar połysku i plastiku, nie do wytrzymania jest nadmiar shabby chic w jednym wnętrzu. Podobnie nadmiar minimalizmu (jaki piękny oksymoron ;) ).
    Poza tym obawiam się, że to mieszkanie (i podejrzewam - każde) na użytek zdjęć jest poddane drastycznej stylizacji, która je odziera z indywidualności gospodarza, a dodatkowo być może wprowadza elementy obce, za to efektowne na fotkach. Co za problem na te kilka godzin wynieść do piwnicy przedmioty codziennego użytku? Że to się tak odbywa, to chyba wszyscy wiedzą - kiedyś rozmawiałam z dziewczyną, której mieszkanie zostało przedstawione w magazynie wnętrzarskim - opowiadała, że z jej własnego wystroju zostały praktycznie tylko ściany i elementy wbudowane, cały wystrój do zdjęć przyjechał z zewnątrz na użytek sesji. I że ona nie mogłaby tak mieszkać, jak zostało przedstawione jej mieszkanie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... niestety prawda jest taka, że wnętrza, które na żywo nam się podobają i czujemy się w nich dobrze, często wcale by nam się nie podobały na zdjęciach. Dlatego pewne zabiegi na potrzeby sesji są jak najbardziej wskazane. Sztuka, żeby nie przesadzić :)

      Słuszne uwagi! Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  13. naprawdę super zdjęcia :)
    moje mieszkanko ma niecałe 50m2, a wydaje mi się mniejsze niż to :D
    rewelacyjne aranżacje :D
    ostatnio szaleje, choruję wręcz na łazienki :) i to jest kolejna, która mnie zachwyciła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chorujesz na łazienki? To idealnie trafiłam teraz z konkursem ;) Łazienkowych inspiracji nigdy dość!

      Usuń