sobota, 29 września 2012

Trochę światła

Obowiązkowy punkt w każdym pomieszczeniu - lampa. Może być stojąca/wisząca, wysoka/niska, duża lub mała, papierowa/metalowa/drewniana lub z tworzywa, biała lub kolorowa, na ścianie, na suficie, stoliku czy podłodze... jedno tylko nie ulega wątpliwości - jakaś musi być. Choćby to miała być żarówka na kablu. Ważne, aby po zmierzchu dawała światło.
Skoro to taki istotny element wystroju, warto się nad nim chwilę dłużej zastanowić. Ile lamp chcemy mieć, ile włączników zamontujemy, z jakich żarówek będziemy korzystać... Te z pozoru błahe sprawy mogą nam w przyszłości bardzo ułatwić bądź uprzykrzyć życie. Wyobraźcie sobie, że po zapaleniu wszystkich lampek w dobrze oświetlonej kuchni, chcecie je teraz szybko zgasić i pójść do łazienki. Co robicie? Wyłączacie lampy koło okna, potem te koło lodówki, potem te koło stolika, i jeszcze te przy okapie, i dopiero możecie udać się w stronę drzwi, aby przy nich wyłączyć ostatnią lampę. Nie żartuję! Naprawdę takie kuchnie istnieją i sama miałam nikłą przyjemność kiedyś w takiej urzędować. Żeby była jasność - nie ja ją projektowałam. Także uwierzcie mi, że sprawa oświetlenia jest istotna i warto zająć się nią porządnie. Dzisiaj jednak nie będziemy analizować rozkładu żarówek w pomieszczeniach, a jedynie przyjrzymy się lampom, które wypatrzyłam w różnych miejscach i zaliczyłam do grona najładniejszych.

Oto pierwszy projekt oświetlenia, który ostatnio ostatnio podbił moje serce:

tabanda.pl

Poszperałam odrobinę w internecie i dowiedziałam się, że powyższa lampa "Stołowo" to projekt grupy Tabanda. Tworzy ją troje polskich projektantów: Małgosia Malinowska, Filip Ludka i Tomek Kempa. Młodzi architekci z głowami pełnymi subtelnych pomysłów. Jak sami piszą: "Poświęcamy dużo uwagi pracy koncepcyjnej, dzięki czemu nasze produkty są dopracowane i dają nam dużo satysfakcji. Staramy się, aby nasze projekty były użyteczne, a zarazem nie boimy się przemycać w nich dobrego humoru i ironii.Oryginalne rozwiązania, minimalistyczna forma, naturalne materiały - czego chcieć więcej? 

Lampę "Stołowo" można kupić tutaj za 390zł. A poniżej prezentuję jeszcze jeden ich projekt. Lampkę "Nocną" można było kupić tutaj, obecnie została wycofana  z oferty.


Kolejny przedmiot podpatrzyłam w Green Canoe. Gazetę gorąco polecam, a lampy są poniżej. Nie jest to ich najlepsze ujęcie, ale na tyle dobre, że wiadomo w czym rzecz. Proste, estetyczne i ładne, a przecież właśnie o to chodzi. Jeszcze drobna ciekawostka - to samo mieszanie widziałam TUTAJ w IKEA Family Live :)


Lampa "Symbol" to również dobry polski projekt. Szymon Hanczar jest absolwentem ASP we Wrocławiu. "Projektowanie stało się dla mnie celem i środkiem. Należę do tych szczęśliwców, którzy pracując realizują swoje pasje. Kocham to co robię i nigdy nie mam tego dość." (meble.pl)

Hanczar w swoim projekcie nawiązuje do archetypu lampy z abażurem. Zastosowano energooszczędne źródło światła LED, więc użytkowanie lampy jest dość przyjazne środowisku. Została rekomendowana do konkursu Dobry Wzór 2011.

"Symbol" można kupić na portalu designersko.pl za 775zł.

hanczar.com

Moim faworytem jest jednak lampa z probówek zaprojektowana przez Panią Jurek. Żyrandol "Maria S.C." (nie ciężko zauważyć, że inspiracją projektu była słynna polska noblistka) można zakupić na stronie sopolish.pl za 790zł. Szczerze mówiąc... jest wart swojej ceny. Projekt prosty, a przy tym niesamowity, wręcz idealny! Przykład świetnego designu. Najpiękniejsze w tym wszystkim są możliwości, których nie daje nam nic innego - w probówkach możemy umieścić świeże lub sztuczne kwiaty, gałązki z liśćmi lub po prostu zabarwioną wodę. Dekoracje możemy zmieniać nawet codziennie, jeśli tylko mamy na to ochotę. A efekt? Magiczny! Zobaczcie sami:

www.xn--fpi-spa3g.pl
www.xn--fpi-spa3g.pl
www.xn--fpi-spa3g.pl
www.domplusdom.pl
www.domplusdom.pl
czterykaty.pl
www.domplusdom.pl


Mój faworyt to wersja z barwnikami. Chociaż kwiaty też wyglądają bajecznie...


Jeszcze kilka słów o projektantce. Pod marką Pani Jurek kryje się urodzona w 1979 absolwentka warszawskiej ASP, Magda Jurek. Odnosi coraz większe sukcesy. Jest doceniana zarówno przez znajomych ze środowiska projektanckiego, jak też przez osoby nie związane z branżą. Jej pomysły zdecydowanie trafiają w zapotrzebowanie rynku. Produkty przez nią zaprojektowane są wytwarzane z ekologicznych materiałów i jedynie na terenie Europy. Szczególnie interesuje ją światło oraz zależności pomiędzy przedmiotami a ich użytkownikami. Magda Jurek działa w grupie Gang Design.
"Staramy się tworzyć przedmioty mądre. Przy tym oczywiście ładne, funkcjonalne, ale to jest standard. Każdy z projektów Pani Jurek ma jakiś koncept, żart. Wiele z nich łączy minimum dwie funkcje. Żyrandol Maria S.C. może służyć jako wazon, daje nieograniczone możliwość aranżacji." 
Monika Osinkowska 


Myślę, że Pani Jurek, Szymon Hanczar i Tabanda zasługują na szczególne wyróżnienie również z racji pochodzenia - wspierajmy polskich projektantów. Może któregoś dnia w modzie będzie już nie tyle styl skandynawski, co polski...? ;)



To jednak nie koniec świetlnych inspiracji na dziś. Chciałam Wam pokazać, że sami też możemy pobawić się w projektowanie tworząc jedyny w swoim rodzaju żyrandol. Jeśli nie wiecie, jak się do tego zabrać, poniżej kilka gotowych pomysłów zaczerpniętych z bloga lalkiszmaciane.blogspot.com


Lampa z koronek. 
Koronkowe serwetki, klej wikol, olej, balon. Napompowany balon smarujemy olejem, po czym układamy na nim nasączone klejem serwetki. Gdy klej wyschnie, przebijamy balon. Dzięki temu, że był posmarowany olejem, serwetki się do niego nie powinny przykleić. I gotowe! Niewielki nakład pracy, a fajny efekt. Więcej szczegółów i zdjęć tutaj.




Lampa z nici.
Metoda taka sama, jak w przypadku lampy z koronki. Owijamy balon lub gumową piłkę dowolnie długo i w dowolny sposób - wszystko wedle własnego uznania. Trzeba pamiętać tylko o jednym, aby zostawić otwór na wyjęcie balonu/piłki i włożenie żarówki. Więcej zdjęć i szczegółów tutaj.


Lampa z kolorowego papieru.
Ten pomysł opiera się na stworzeniu drucianej konstrukcji lub wzięciu gotowego szkieletu klosza, a następnie przymocowaniu do niego nitek z przyczepionymi do nich kolorowymi kółkami. Sposób wykonania może być bardzo różny. Autorka bloga poleca skorzystanie ze specjalnego dziurkacza i kartek z próbkami kolorów farb - są dość sztywne i mają bardzo ładne delikatne przejścia w odcieniach danej barwy. Więcej informacji tutaj.



Zima zbliża się wielkimi krokami, wieczory stają się coraz dłuższe. Warto, żebyśmy byli zadowoleni z oświetlenia w naszych domach. Zbyt długie przebywanie w półmroku pogłębia złe samopoczucie i może być przyczyną depresji oraz wady wzroku. Jeśli więc czegoś nam brakuje, a w najbliższym czasie nie planujemy gruntownego remontu, warto rozważyć zakup dodatkowej lampy stojącej. A na wypadek awarii prądu, polecam zabezpieczyć się w zapas świeczek i latarkę :)


Trzymajcie się!

4 komentarze:

  1. Jakie cuda :) Pierwszy raz widzę taka lampę z kwiatami :) A na lampę tabandy poluję już od jakiegoś czasu ;) W przypływie gotówki na pewno zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lampa z koronek na zdjęciu cudowna w domu podjęłam wyzwanie lampowo-koronkowe i poległam , lampa wyjdzie jedynie przy małym balonie przy większym potrzebny już stelaż :)bo chociaż serwetka jest bardzo sztywna to całość się nie utrzymuje...:((

    OdpowiedzUsuń
  3. Lampa z kwiatami wymiata. Jeszcze na taką w necie się nie natknęłam, na wszystkie pozostałe tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lampa z kolorowymi barwnikami wygląda rewelacyjnie :) Miks barw, ale przy tym jest bardzo subtelna, no i oryginalna! Jakaś taka magiczna mi się wydaje :P

    OdpowiedzUsuń