sobota, 21 lipca 2012

Pralnia

Pralka to taka mała zmora urządzania mieszkania. W kuchni źle, bo kuchnie i tak zazwyczaj są za małe, by pomieścić wszystkie sprzęty, talerze, kubki i zapasy żywności. W łazience źle, bo psuje nam wystrój. Wyobraźmy sobie elegancki pokój kąpielowy...
...i teraz wstawmy tam gdzieś pralkę. Źle! Źle, źle, źle! 
Jednak nie w każdym domu i w prawie żadnym mieszkaniu nie ma miejsca na pomieszczenia gospodarcze, w którym moglibyśmy upchnąć wszystkie nieestetyczne i zarazem niezbędne sprzęty.
Prawdopodobnie dałoby się pralkę dobrze wkomponować do jakiegoś pomieszczenia. Ja najchętniej zobaczyłabym ją w pobliżu szafy z ubraniami, czyli w garderobie lub sypialni. Jednak tu pojawiają się schody - jak odprowadzać wodę? Trzeba by przeprojektować całe mieszkanie. Dalej - jaka pralka? Może jakiś nietypowy kolor? Zobaczcie, zmywarka imitująca zwykłą szafkę to norma, a widzieliście kiedyś tak zabudowaną pralkę? Tego się po prostu nie robi! Podejrzewam, że problem leży w ich cenie. Na portalu Skąpiec najdroższa zmywarka kosztuje niewiele ponad 6 tysięcy, podczas gdy najdroższa pralka kosztuje ponad 27 tysięcy złotych. Jest przepaść? Jest! Jak kogoś stać na tak drogą pralkę, to prawdopodobnie stać go również na dodatkowe pomieszczenie, w którym ją postawi. Natomiast cały czas poziom naszego życia się zwiększa i możliwe, że niedługo pralka nie będzie uważana za duży wydatek. Zdecydowanie nastąpi to szybciej niż przebudowanie wszystkich domów i mieszkań, które często są po prostu bardzo małe i ciasne. Na wtedy przewiduję prawdziwy rozkwit branży designerskiej.
Natomiast częściowo ten rozkwit już się rozpoczął. Tylko póki co... taki niskobudżetowy. Kolorowe farby, naklejki na ścianę, modna świeca, storczyk w ładnej doniczce... Moment pełnego rozkwitu poznacie po tym, że IKEA zamiast zasłonek zacznie proponować normalne drzwiczki. Wtedy będą szafy na wymiar, zaawansowane systemy oświetlenia i otynkowane domy na wsi. Ale to jeszcze trochę :)
A propos zasłonek z IKEI...
Poniżej znajdują się zdjęcia przedstawiające małą łazienkę (2,7m^2) urządzoną przez dekoratora wnętrz IKEI. Łazienka jest podłużna; na jednym końcu, przy oknie, znajduje się wanna, po środku jest umywalka, a na drugim końcu pralka. Nad wanną znajduje się suszarka na ubrania.
Film z prezentacją pomieszczenia TUTAJ


Poniżej widzicie, jak wygląda kącik do prania.

...i, oczywiście, standardowa zasłonka - lekarstwo na wszystkie problemy.
Jakie to proste - "po prostu zasuń zasłonkę". Może rzeczywiście jest to najlepsze z najtańszych rozwiązań, ale i tak nie trawię tych zasłonek w łazienkach.

Wanna też za zasłonką... standard! 
TUTAJ znajdziecie artykuł o tej łazience na stronie IKEI.

Pomysły ukrycia pralki pojawiają się też w innych miejscach.
W programie Pan i Pani House, w odcinku 6, odnawiali dwa pomieszczenia - toaletę i łazienkę, w której była bodajże wanna i pralka. Był pomysł połączenia obu pomieszczeń, ale w końcu zdecydowali się w łazience zamontować ubikację, a w toalecie zrobić pralnię. 
Jakby kogoś interesował jedynie efekt końcowy, warto przewinąć gdzieś do 18. minuty w przypadku łazienki i 20. w przypadku pralni. Zdjęcia łazienki znajdziecie TUTAJ.

Powyżej ujęcie z filmu. Jak widzicie, nad pralką jest suszarka; po prawej stronie znajduje się szafka na proszki i jakiś pręt, na którym również można coś suszyć. Na wprost, na drewnianej półce można postawić jakiś niewysoki kosz czy miskę na brudne ubrania, lub w celu namaczania tych najbardziej brudnych. Nie wiem, jak wygląda sprawa wentylacji tego małego pomieszczenia bez okna - jeśli dobrze, to pralnia bardzo na plus :) Bo inaczej ubrania nie będą schnąć i wtedy cały pomysł suszarni odpada. Mam nadzieję, że Natalia Nguyen i Tomasz Roy-Szablewski pomyśleli o tym zawczasu... 

Kolejne projekty ukrycia pralki odkryłam w czasopiśmie Cztery Kąty (nr 6 czerwiec 2010, artykuł "Dyskretne pranie - jak ukryć pralkę w łazience, tekst: Katarzyna Kowalka, pomysły i wizualizacje komputerowe: Tomasz Wieczorek, wybór przedmiotów: Delfina Grzelak, zdjęcia: producenci).

Pierwszy projekt to pralka za przesuwanymi drzwiami. Jak chcemy prać, to odsuwamy drzwi. Możemy od razu rozłożyć sobie deskę do prasowania. Wewnątrz szafki mamy wszystkie proszki, wybielacze itp. Gdy chcemy mieć ładną łazienkę, zasuwamy drzwi. Czy ta podświetlana ubikacja a la statek kosmiczny jest ładna, to pozostawiam do oceny Wam. Natomiast sam pomysł przesuwanych drzwi zdecydowanie na plus. Zobaczcie sami:
 Niestety coś mi kapnęło akurat na ten artykuł...


Drugi projekt to ukrycie pralki w szafie. Wewnątrz mieści się również nieduża suszarka (po prawej stronie pod półkami) i deska do prasowania. Projekt w porządku, o ile taka duża szafa zmieści się do naszej łazienki. Do mojej by się nie zmieściła. Natomiast zawsze można zdecydować się na mniejszą szafę. Toteż pomysł na plus.
Na pozytywną ocenę zasługuje również projektant, który przewidział, że wnętrze szafy nie należy do miejsc, w których ubrania schną najszybciej. W tekście zaznaczono: "jeśli w łazience jest planowane ogrzewanie podłogowe, dobrze byłoby zainstalować je również w tym miejscu (zazwyczaj nie układa się go w szafach ani pod urządzeniami). Aby poprawić cyrkulację powietrza, warto też doprowadzić tu kanał wentylacyjny - podgrzane przy podłodze powietrze uniesie się, szybko osuszy rozwieszone na suszarce pranie, a następnie zostanie usunięte.". Słuszne to bardzo, warto zapamiętać. A najlepiej od razu wyciągnijmy wnioski: pralka w szafie tak, ale suszarka lepiej nie.

Widzicie tę niedużą półeczkę, na której stoi pralka? W artykule napisali tak: "Pralka, umieszczona w węższej części szafy, stoi nie bezpośrednio na podłodze, ale na półce - dzięki temu łatwiej jest korzystać z urządzenia (nie trzeba się schylać).". Jak ta dwudziestocentymetrowa półka ma uchronić mnie przed schylaniem się, to nie mam pojęcia... Nie dajcie się zwieźć głupim opisom!

Tak naprawdę, najprostsze, najtańsze i najlepsze pomysły znalazłam szperając w Google Grafika. Trafiłam na bloga http://rajgoznik.blogspot.com/ i krótki wpis o pralkach z trzema obrazkami. Oto one:


Trzy obrazki i trzy pomysły: drewniane żaluzje, roleta i szafka. Z szafką spotkaliśmy się już wcześniej, jednak tym razem pralka jest umieszczona zdecydowanie wyżej rzeczywiście pozwalając nam uniknąć schylania się (brawa za projekt dla A. Hankus). Natomiast rolety i żaluzje to... wow! Rozwiązania tanie, estetyczne, proste w montażu, pozostawiające olbrzymi wybór kolorów i wzorów. Czyż taka roleta nie wygląda 100 razy porządniej od zasłonki, którą proponuje nam IKEA? 
Blog, z którego wzięłam trzy powyższe projekty zasługuje na uwagę. Z pewnością jeszcze kiedyś do niego wrócę i Was również TAM zapraszam.

Wydaje mi się, że spośród powyższych propozycji każdy może wybrać coś dla siebie. Ja jednak cały czas liczę na to, że w 'domu docelowym' uda mi się wygospodarować osobne pomieszczenie gospodarcze ;)

Więcej zdjęć i pomysłów na stronie dobrzemieszkaj.pl. Artykuł ma 3 strony - zwracam na to uwagę, gdyż łatwo przegapić link do następnej.
Drugi równie ciekawy jest na stronie dom.pl

3 komentarze:

  1. małe jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ta woda spływająca po zasłonce przy wannie na podłogę... Nigdy nie rozumiałam tej koncepcji...
    Ale to nie do Ciebie uwaga, tylko tak ogólnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś się długo zastanawiałam nad logiką tego rozwiązania i doszłam do wniosku, że zasłonka chyba nie powinna wisieć nad podłogą, tylko nad wanną.... ale świadomość, że podczas kąpieli musiałaby być jeszcze bliżej niż dotychczas trochę mnie przeraziła. Całe szczęście, że nie mamy zasłonki!

      Usuń