czwartek, 19 lipca 2012

Okap

Na swoim facebookowym fanpagu portal Neomedia zamieścił galerię ze zdjęciami "najpiękniejszych kuchni świata". Nie podał żadnych informacji na temat tego, w jaki sposób dane aranżacje zostały wybrane za najpiękniejsze, więc ośmielę się podejrzewać, że jest to dość losowy wybór jednego redaktora.
Spójrzcie sami:










Ciężko powiedzieć, żeby to ostatnie zdjęcie przedstawiało kuchnię. Zdecydowanie stanowi ona drugi plan.

Nie twierdzę, że są to najgorsze kuchnie świata, ale jednak pozostawiają dużo do życzenia. Widziałam mnóstwo ładniejszych. Natomiast abstrahując już od niefortunnej nazwy galerii, zdjęcia dostały taki opis:

"Kiedyś największym luksusem było posiadanie w domu krytego basenu, podgrzewanej podłogi lub kina. Dziś ludzie chętniej inwestują w kuchnie, które stały się nowym symbolem statusu.

Kuchnia od dawna była uważana za najważniejsze pomieszczenie w każdym domu. Wspólne posiłki nie tylko jednoczą nas ze sobą, ale też sprawiają nam ogromną przyjemność, zwłaszcza, jeśli możemy się nimi cieszyć w pięknym wnętrzu.

Według badań przeprowadzonych przez Hamptons International, kuchnia jest najbardziej wpływowym pokojem dla potencjalnych nabywców."
portal Neomedia startuje w 2013 roku


Na stronie hamptons.co.uk znalazłam więcej szczegółów dotyczących wyżej wspomnianych badań. 
Jak widzicie, rzeczywiście kuchnia cieszy się największym zainteresowaniem. 
Warto wspomnieć, że na kuchnię zwraca uwagę więcej kobiet niż mężczyzn.
Nie są to wyniki zaskakujące - od kiedy łączenie kuchni i salonu zaczęło być coraz popularniejsze, wysoka pozycja kuchni nie powinna być poddawana w wątpliwość.
Moim zdaniem ciekawsza jest druga tabelka:
Dobrze rozumiem, że prawie połowa badanych uznała za wymarzony sprzęt designerską lodówko-zamrażarkę? Designerską czyli jaką? Nietypową, oryginalną, zaprojektowaną specjalnie dla nich? Czemu akurat lodówkę? Badanie przeprowadzano wśród Brytyjczyków; może za jakiś czas moda na lodówki dojdzie i do nas...

Póki co, zerknijmy na pozostałe zdjęcia. 


Powyżej niby wszystko fajnie (można się zastanawiać, czy ten rower tu pasuje, ale pomińmy tę kwestię), kompozycja zdjęcia bardzo korzystna, biel pomieszczenia przełamana przez kolorową abstrakcję na przeciwległej ścianie.... I te schody, takie subtelne, lekkie. Wizualnie jest ok. 
A teraz wyobraźmy sobie, że chcemy zrobić rano jajecznicę. Gdzie jest lodówka? Albo taka mała tu po prawej, gdzie są kratki, albo gdzieś jeszcze bardziej po prawej, poza obszarem zdjęcia. A gdzie kuchenka? Tam gdzieś hen na horyzoncie.
A jak przychodzą goście? Siedząc przy stole mogą dobrze obserwować jak pokonujemy kilometry biegając wzdłuż blatu pomiędzy dwoma zlewami. Rewelacja...


Przejdźmy do głównego wątku tego postu, do okapów.

Zadaniem okapu jest pochłanianie nieprzyjemnych zapachów i oparów powstających podczas gotowania. Dzięki nim nasze kuchenne meble nie są pokryte tłustym osadem.


 Na poniższym zdjęciu znajduje się dość kontrowersyjny projekt. Sama nie wiem, czy należy ocenić go pozytywnie, czy negatywnie. W pierwszym odruchu coś mi mówi "fe!", ale to może być kwestia niewykończenia - nie ma żadnych roślin, żadnego sprzętu, a sąsiedni pokój jest całkiem pusty. Poza tym, jest to dość nietypowa koncepcja, a na nieznane zazwyczaj patrzymy krytyczniej. Z drugiej strony jest to przeciwieństwo długiej na kilometr kuchni ze zdjęcia wyżej. Tutaj wszystko mamy pod ręką. Nie wiem w jakim celu na wyspie jest płyta grzewcza, skoro cztery kroki dalej jest wiele palników gazowych... Do lodówki chyba też trzeba chodzić dookoła... Można to było zrobić lepiej. Ale tak ogólnie, pomysł takiej wyspy - dobry czy zły? To już chyba każdy sam musi ocenić według własnych upodobań.

Spójrzmy na okap znajdujący się nad płytą grzewczą na wyspie. To taka metalowa rura. Ta forma okapu ma szansę lepiej się sprawdzać w centralnej części pomieszczenia od okapów tradycyjnych, gdyż zabiera zdecydowanie mniej miejsca, wizualnie nie ogranicza przestrzeni. Jednak to, jaki okap najlepiej zastosować w dużym stopniu zależy od stylu naszej kuchni.

 Okap o kształcie rury nie sprawdziłby się w pomieszczeniu takim, jak to poniżej.
(W tej kuchni przydałoby się coś, co by przełamało jednolitość tego drewna. Zabudowywanie szafkami całej przestrzeni od podłogi do sufitu to nie jest to, co lubię)

Poniżej kuchenka została wystylizowana na starą - cała wnęka, jak niemały piec, na górze poustawiane talerze. Stylowo. I duży plus za oświetlenie! To ważne, żebyśmy widzieli, co gotujemy.

Wróćmy do bardziej nowoczesnych wnętrz. Tu mamy kompromis między okapem-rurą a okapem tradycyjnym. Część pozioma jest płaska i przeszklona. Moim zdaniem, bardzo eleganckie rozwiązanie.

Podzieliłam okapy na tradycyjne, o charakterystycznym kształcie okapu, i na nietypowe. Może jednak będzie lepiej, jeśli zapoznamy się z normalnym podziałem. 
Są dwa rodzaje okapów do zabudowy - wkłady i teleskopowe. Oba montuje się w dolnej części szafki nad kuchenką. Teleskopowy różni się tym, że ma wysuwaną szufladkę, która pozwala zdecydowanie zwiększyć jego wydajność. Po lewej teleskopowy, po prawej wkład.

Podejrzewam, że na zdjęciu poniżej ten prostokąt w podwieszanym suficie to właśnie okap w postaci wkładu, ale pewności nie mam.

Pozostałe okapy nie są do zabudowy, więc wybierając je musimy zwracać większą uwagę na ich kształt.
Mamy więc do wyboru okap kominowy:

okap podszafkowy (do montowania pod szafką lub samodzielnie przy ścianie):


oraz okap wyspowy (do montowania do sufitu):

I teraz moja ulubiona ciekawostka dla bogatych. Okap, którego nie ma, a jest ;)
Widzicie taki prostokąt umieszczony za kuchenką? Taka jakby półeczka. Jest jak lustro, odbijają się w nim palniki. To właśnie okap. Okap blatowy.

Na stronie domplusdom.pl w listopadzie 2011 pojawił się artykuł reklamujący jeden z takich okapów. Poniżej cytuję najciekawsze fragmenty:
"Okapy działają w dwóch trybach: jako wyciąg (powietrze po przefiltrowaniu usuwane jest przez komin) lub/i jako pochłaniacz (powietrze jest filtrowane i skierowane z powrotem do kuchni). Pod względem formy mamy trzy rodzaje okapów: ścienny - montowany przy ścianie, podszafkowy - schowany w szafce, okap wyspowy - montowany w suficie. Teraz pojawiło się nowe rozwiązanie - okap blatowy, montowany na kuchennym blacie."
"Okap działa w trybie zamkniętym  – pochłania opary, oczyszcza je [...]. Na końcu powietrze wydostaje się dnem szafki, dlatego w szafce zwykły cokół musi być zastąpiony kratką wentylacyjną."
"Pamiętajmy, że jest to okap do nowoczesnej kuchni, zaprojektowany z myślą o nowoczesnym sposobie gotowania. Gotujemy zdrowo, w płaskich garnkach (teppan yaki, vok, grill) i na wąskich płytach (o szerokości 33 cm) lub do płytach modułowych "
Ostatni akapit sugeruje, że z okapami blatowymi nie jest aż tak różowo, jak by się mogło zdawać. W różnych źródłach powtarza się ta informacja - okapy blatowe nie są aż tak wydajne jak te wiszące.
Na koniec dorzucę jeszcze cenę. Według portalu skapiec.pl najtańszy okap blatowy kosztuje 6,5 tysiąca złotych. Dla porównania, najtańszy kominowy 100zł, podszafkowy 70zł, teleskopowy 230zł, a wyspowy 480zł. Przepaść cenowa! A czy okap blatowy na pewno wart jest takich pieniędzy?

Na koniec jeszcze kilka zdjęć kuchni z galerii portalu Neomedia




Ta kuchnia zdobyła moje serce czerwonymi krzesłami. Jakby nie patrzeć, moje są w tym samym kolorze.


Jeśli chcecie bardziej zagłębić temat okapów, dowiedzieć się, na co należy zwracać uwagę przy zakupie, polecam artykuł na stronie RTV euro AGD

2 komentarze:

  1. przepiękne kuchnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo spodobała mi się ta biało-czerwona kuchnia z sufitem w kratkę. Oryginalny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń