niedziela, 14 stycznia 2018

Metamorfoza pokoju dziecięcego w stylu "podwodny świat"

Jak już wiecie, chociażby z postu ze zdjęciami dla Ikea Family, nasze mieszkanie ma kilka nietypowych elementów, takich jak wyjątkowo wysoka sztukateria gipsowa (spotykana w starych kamienicach, a nie budynkach z lat 90-tych!), piękne przeszklone dwuskrzydłowe drzwi z płaskorzeźbą przedstawiającą centaura porywającego półnagą kobietę (!) czy kolumny. Jednak moim zdaniem najdziwniejszy był ten pokój.

niedziela, 7 stycznia 2018

Bajkowy pokój dziecięcy

Takiego pokoju jeszcze nie widzieliście! Mogę się założyć! 
Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jeśli się pomyliłam. 

Nasze dzieci śpią pod błękitnym niebem, a zabawki trzymają w kolorowych kamienicach. Naprawdę!

Jestem wielką zwolenniczką prostych form i uniwersalnych rozwiązań, ale skoro życie tak się ułożyło, że mamy pokój z półkolistym nieboskłonem pełnym świecących gwiazd, to postanowiliśmy to wykorzystać i stworzyć dzieciom bajkową przestrzeń do zabawy. Nie mogliśmy wybrać do tego wnętrza nic bardziej pasującego niż kolorowe szafy LemonKid przypominające prawdziwe domy. Tak oto powstał ten pokój. Pierwszy raz pokazuję go na blogu, zapraszam!

wtorek, 2 stycznia 2018

Co choinka zrobiła z naszym salonem

Święta, święta i po świętach. Zdecydowanie nie da się ukryć, że święta się już skończyły. Nawet Sylwester też już za nami i wszyscy powoli próbują na nowo się wdrożyć do pracy. Została tylko choinka.

Mam nadzieję przetrzymać ją trochę na balkonie i posadzić, ale nigdzie nam się nie spieszy. Wstawienie choinki do naszego salonu pociągnęło za sobą szereg zmian. Zmiany zawsze idą lawinowo! Tu się przesunie trochę stół, to już fotel się nie mieści. Jak się fotel przestawi, to kanapa jest zastawiona. Więc może być tak coś wystawić do drugiego pokoju? A wtedy stamtąd trzeba coś przenieść gdzie indziej... W takich chwilach wcale się nie dziwię,  że są ludzie, którzy nie zmieniają nic w mieszkaniu przez ~20 lat, tylko od remontu do remontu. Nie da się ukryć - zmiany generują kolejne zmiany. A my jeszcze się po tych nie do końca ogarnęliśmy. Strach pomyśleć, co będzie, jeśli wystawienie choinki okaże się równie angażujące!

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Praktyczne prezenty do 30 zł

Szykowałam dla Was ten poradnik już od dłuższego czasu i nie mogłam skończyć, aż natrafiłam na post prezentowy Magdy z My Pink Plum i poczułam się mocno zmotywowana! Magda napisała: "Nie wiem, kim jest osoba, która ucieszyłaby się ze skarpetek, ale wiem, że na Święta ludzie wolą dostać coś, co jest marzeniem, lub wyjątkową zachcianką, a nie tylko przedmiotem, która zawsze się przyda", a ja nie mogę przejść wobec tych słów obojętnie - w końcu przedstawiam Wam zupełnie inną strategię!

czwartek, 7 grudnia 2017

Mieszkanie, które wynajęło się w jeden dzień

Zauważyłam, że często właściciele mieszkań na wynajem urządzonych w niezłym standardzie wpadają w pułapkę zawyżania ceny. Nie da się ukryć, że wysoka jakość idzie w parze z ceną! Ale pamiętajmy, że bez przesady. Efekt zawyżania jest taki, że chociaż mieszkanie prezentuje się całkiem pięknie, stoi puste przez wiele miesięcy i właściciel jest zdecydowanie bardziej do tyłu niż gdyby od początku miał niższe wymagania.

Dzisiaj pokażę Wam mieszkanie, w którym robiliśmy zdjęcia. Wynajęło się w jeden dzień i właściciel nie rozpaczał, że podał zbyt niską cenę, tylko ucieszył się, że udało się tak szybko. 

wtorek, 28 listopada 2017

Okrągły stół

W naszym salonie znowu zmiany. Mam wrażenie, że to aż niezdrowo tak uparcie co rusz wszystko przestawiać. Z czego to wynika? Może to rozkład pokoju z nieszczęśliwym murkiem na środku aż tak nam nie leży. Ale może to syndrom ciągłego gonienia za czymś więcej? Może przemeblowania to niedoskonały substytut zmian, które podświadomie chcielibyśmy dokonać? Ciekawe, czy można temu nietypowemu hobby przypisać jakieś głębsze znaczenie.

Nie znam się na psychologii podświadomości, ale za to mogę Wam powiedzieć, jak się sprawdza okrągły stół. 


wtorek, 21 listopada 2017

Najnowsze trendy w Jysk

Często mówi się, że trendy tworzą wybitni projektanci czy wpływowi internauci, ale tak po prawdzie, ja to widzę trochę inaczej.

Pomysły na nietypowe rozwiązania na pewno pojawiają się u powyższych. Mam jednak poczucie, że gdyby w tym miejscu postawić kropkę, historia powstawania trendów zdecydowanie byłaby niepełna. Bo teraz na scenę wchodzą specjaliści, którzy pracują w wielkich wnętrzarskich korporacjach i decydują, jak będzie wyglądał asortyment sklepów w najbliższych sezonach. I moim zdaniem, to oni mają największą moc sprawczą! Bo ekstrawagancki projektant może sobie wymyślić różowe sztućce, którymi zachwyci się pół internetu i wszystkie gazety branżowe, ale póki żaden sklep nie pokusi się o dodanie takiego modelu do swojej oferty, na zwykłych stołach wciąż tego różu nie będzie, a wtedy ciężko mówić, że pojawiła się jakaś moda. Oczywiście istnieje duże prawdopodobieństwo, że specjaliści od trendów w porę wyłapią zachwyt nad różowymi sztućcami i duże marki szybko rozszerzą swój asortyment. Ale różnie może być!

Dlatego projektanci dwoją się i troją, by pokazać coś nowego, a specjaliści od trendów, jak jurorzy w X Factor, oceniają i wybierają, co będzie miało szansę realnie zaistnieć na rynku. Projektanci, producenci i media to system naczyń połączonych i olbrzymią frajdę mi sprawia podglądanie, jak to wszystko sprawnie razem działa.

Byłam ostatnio na wydarzeniu promującym nowości w Jysk i przy tej okazji miałam przyjemność posłuchać pani z działu projektowego marki, która zajmuje się właśnie wyłapywaniem trendów i kreowaniem strategii tworzenia nowych kolekcji. Czego się dowiedziałam?


poniedziałek, 30 października 2017

Gorsze dni?

Zastanawiałam się, jak zacząć ten post. Chciałam powiedzieć "przydarzyło mi się coś śmiesznego", ale to raczej będzie nie na miejscu. Nie znacie mnie aż tak dobrze, by wiedzieć, że nadużywam tego określenia. Dla mnie wszystko, co zaskakujące, jest też śmieszne. Nie żebym się śmiała! Po prostu tak mówię. Wiem, że to bez sensu i staram się powstrzymywać, ale to czasem silniejsze ode mnie. 
Śmieszne. Jedno niewinne słówko, które może wszystko popsuć!

Śmiech też może dużo popsuć, a to moja reakcja na stres. Nie taki głośny, jak podczas spotkań z przyjaciółką, tylko zwykły szerszy uśmiech. Nawet lubię tę przypadłość, bo od razu wprowadza lepszą atmosferę na egzaminach ustnych, ale zdarza się, że mój pozorny dobry humor zostaje odebrany jako niepoważne podejście do sprawy i to już nie jest mi na rękę. Ja raczej wszystko traktuję serio, ale praca w zakładzie pogrzebowym ewidentnie nie jest mi pisana.

To teraz, jak już trochę więcej o mnie wiecie, wyobraźcie sobie, że stoję tu taka roześmiana przed Wami i mówię:
- Mam depresję. Ale śmiesznie!

Sęk w tym, że to nie jest przykład wyssany z palca. To prawda.



sobota, 30 września 2017

Kolory w mieszkaniu na wynajem

Kto chociaż raz czytał porady dotyczące przygotowania mieszkania na wynajem, ten na pewno wie, że w urządzaniu najlepiej ograniczyć się do neutralnych kolorów, takich jak biele, delikatne szarości czy beże. Im bardziej neutralna kolorystyka, tym więcej osób będzie gotowych tu zamieszkać. Im więcej osób polubi nasze wnętrze, tym szybciej znajdziemy najemcę. To jak najbardziej słuszna rada!

Tylko czy faktycznie jest to aż tak ważne, jak się o tym mówi? 
Czy aż tak wiele osób ma alergię na kolory?

Dzisiaj pokażę Wam kolorowe mieszkanie na wynajem, które wcale nie jest takie uniwersalne, jak zalecają, ale i tak cieszy się zainteresowaniem. Z czego to wynika?