poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Kolory morza zamknięte w wakacyjnym mieszkaniu

Wakacje się kończą, a co za tym idzie, zaczyna się moja ulubiona pora na morze. Urlopowicze wracają do miast, noclegi tanieją, na plaży robi się pusto, a pogoda wciąż piękna i słoneczna. Aż żal nie skorzystać! 

Zwłaszcza, że mieszkańcy nadmorskich miejscowości mówią wprost - nad morzem pięknie jest cały rok, ale najpiękniej poza sezonem.

Do podobnego wniosku prawdopodobnie doszli właściciele wnętrza, które Wam dzisiaj pokażę. Chociaż na co dzień mieszkają w Warszawie, zakochali się w Gdańsku na tyle, by kupić w nim mieszkanie. Wakacyjny siedemdziesięciometrowy apartament z dwoma sypialniami, położony 400 metrów od morza. Brzmi dobrze, prawda? Ale to nie lokalizacja, a kolorowe wykończenie wnętrza najbardziej zwróciło moją uwagę. Turkus, seledyn, cyjan to barwy, które przełamują monotonię bieli, beżu i szarości. Są to barwy mocne i charakterystyczne, a co istotne - kojarzące się z różnymi obliczami morza. Kolejnym marynistycznym akcentem jest tapeta w kuchni z wzorem ryciny fal morskich z angielskiej manufaktury Abigail Edwards. Dzięki nim mieszkanie zyskało cudowny wakacyjny klimat!


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Serce naszego domu, czyli efekty przemeblowania i nowa lampa nad stół

Sercem naszego domu nie jest kuchnia, tylko stół. Spędzamy przy nim prawie każdą chwilę. 

Rano jemy razem śniadania. W ciągu dnia wyciągamy laptopy i stół staje się naszym biurem. Po przedszkolu to tutaj syn ma warsztat, gdzie maluje, wycina, przykleja, pisze i rysuje. Wieczorem, po rodzinnej kolacji, gdy dzieci idą spać, a do nas przychodzą przyjaciele, to właśnie przy stole odpoczywamy wymieniając myśli i grając w karty. U nas przy stole ciągle coś się dzieje! 

To najważniejsze miejsce w naszym domu i dlatego tak bardzo jest dla mnie ważne, by przy stole wszystkim było wygodnie. 


wtorek, 16 sierpnia 2016

Geometryczne kształty, szare liście lub praktyczna alternatywa - złap je wszystkie!

Po wymianie myśli z Czytelniczką bloga na temat wykończenia ścian, chciałam przygotować dla Was post prezentujący praktyczne tapety. Takie, które dzięki swoim nieregularnym wzorom dobrze się sprawdzą w miejscach podatnych na zabrudzenia (takich jak ściany w przedpokoju, o które opieramy się zakładając buty). Ściana pomalowana zwykłą farbą jest zupełnie gładka, więc każdy odcisk brudnej ręki będzie na niej dobrze widoczny. Tapeta, która wyjściowo ma nieregularny wzór, sprawi, że ślad nie będzie drażnił, a co za tym idzie - nie będzie nas zmuszał do ciągłego biegania ze ścierką.

W związku z tym otworzyłam stronę sklepu z tapetami i... nim przypomniałam sobie, po co właściwie to zrobiłam, miałam już otwartych milion kart z przeróżnymi wzorami. Dlatego nie będę się ograniczać, tylko pokażę Wam, co najbardziej mi się podoba.



środa, 3 sierpnia 2016

Czasem warto zagipsować dziury, czyli nasz salon w nowym wydaniu

Niektórzy twierdzą, że świat jest czarno-biały. Albo jest dobrze, albo źle. To dość zabawna perspektywa, szczególnie w kontekście chrześcijaństwa. Bo przecież jako chrześcijanie dążymy do bycia dobrymi, chociaż z góry wiadomo, że w pełni nikomu się to nie uda. Czyli nie jesteśmy ani biali, ani czarni. Wszyscy jesteśmy odcieniami szarości. Jak z tym żyć, kiedy się tego nie rozumie? Jak z tym żyć, kiedy się w to nie wierzy?

Nasze perfekcyjne wizje muszą pozostać w sferze marzeń. Nie ma ideałów. Nie tylko wśród ludzi. Nie ma idealnego państwa, nie ma idealnych samochodów i nie ma idealnych domów. Nic nie jest idealne.

Zrezygnowałam ze studiowania architektury, gdy to sobie dobrze uświadomiłam. Przeraziła mnie perspektywa tworzenia nieidealnych projektów. Wolę badać i opisywać to, co już istnieje, niż tworzyć coś od zera ze świadomością, że i tak nie osiągnę swojego celu, bo żaden z moich projektów nie będzie pozbawiony wad. Bo zawsze jest coś za coś.

Ale chociaż już to wszystko rozumiem i jestem z tym pogodzona - już wiem, że zawsze będzie źle - to i tak dalej się staram i dalej szukam. 

I tak samo dalej szukam idealnego ustawienia dla naszego salonu.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Mieszkanie bez bieli

Coraz więcej się mówi o przesycie białymi wnętrzami. Sama nie będę się skarżyć - lubię popatrzeć na te sterylne przestrzenie pełne światła. Jednak, jak wiecie, jestem też fanką kolorów i z największym zainteresowaniem przyglądam się nie tyle pięknym achromatycznym stylizacjom, co różnym barwnym eksperymentom. Mogą być bardziej lub mnie udane - ważne, że są odważne i mogę wyciągnąć z nich przydatne dla mnie na przyszłość wnioski.

Niech pierwsze z poniższych zdjęć Was nie zmyli. Mieszkanie, które dzisiaj prezentuję, ma w sobie sporo szarości i pojawiają się w nim również popularne meble z Ikea. Ale nie jest takie przewidywalne, jak w pierwszej chwili mogliście pomyśleć. Po pierwsze, zdecydowanie nie brakuje tu kolorów. Zielona lampa, żółte drzwi czy turkusowa szafa - to super akcenty, które ożywiają przestrzeń. Lubię się inspirować takimi motywami. Po drugie, nie doszukałam się w tym wnętrzu ANI JEDNEJ BIAŁEJ ŚCIANY. Przyjrzyjcie się uważnie i dajcie znać w komentarzach, jeśli coś przeoczyłam.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Wzornictwo i wnętrza - wystawa prac studentów ASP

Koniec roku akademickiego i wakacje oznaczają coroczną wystawę prac studentów. W tym roku miałam przyjemność zostać oprowadzoną przez osoby zaangażowane w życie najciekawszych dla mnie wydziałów - wzornictwa i architektury wnętrz (Kiri, Ola - buziaczki!), i to pozwoliło mi spojrzeć na prezentowane rzeczy z trochę innej perspektywy. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi wrażeniami.


WZORNICTWO

sobota, 9 lipca 2016

Bloggers Photo Meeting 2

Co można zrobić ze starym domem po babci? Sprzedać, wynająć, zrównać z ziemią... albo dać mu nowe życie. Iza, organizatorka Bloggers Photo Meeting, wybrała ostatnią opcję i poproszona przez swoją mamę o pomoc w remoncie, zdziała cuda! Dom przeszedł cudowną metamorfozę, którą możecie znaleźć na blogu Izy pod hasłem "Projekt Starachowice".

I właśnie w tym pięknym domu odbyły się warsztaty fotograficzne Bloggers Photo Meeting, w których miałam przyjemność uczestniczyć. Trzy dni, podczas których nasza uwaga koncentrowała się głównie na zdjęciach. Rzadko kiedy na co dzień mamy czas, by faktycznie poświęcić fotografii dość dużo uwagi. Grupowe warsztaty pod okiem osoby, która się na tym dobrze zna, to okazja, by wymienić się doświadczeniami, zadać pytania, które dręczą nas od dawna i poznać tajniki sprzętu, którym dysponujemy.  

Poznawałyśmy się przy kolacji w plenerze, przygotowywałyśmy stylizacje w trzech różnych stylach i ćwiczyłyśmy fotografię portretową (efekty moich zmagań już pokazywałam na fb: klik).

Zobaczcie, jak to wyglądało:


środa, 8 czerwca 2016

Purpura, czyli jak powstają kafle cementowe

Jeśli interesujecie się wnętrzami, charakterystyczne kafle Purpury na pewno widzieliście już na niejednej realizacji. U mnie na blogu pojawiały się TU i TUTAJ. Piękne wzory i wyjątkowo przyjemne kolory. Zachwycam się nimi od dawna, ale dopiero ostatnio miałam wielką przyjemność zobaczyć proces powstawania na własne oczy i... samodzielnie wykonać jeden kafel :)

poniedziałek, 16 maja 2016

Designerskie akcesoria do łazienki - kupować czy nie kupować?

Nie jestem specem od łazienek i przyznaję to bez bicia. Czytając artykuł Oli Barczak "Czy Twój dom ma klasę?" tylko czekałam na punkt o zdekompletowanych ręcznikach. U nas faktycznie każdy jest z innej parafii! A żadnego z nich nie kupiliśmy sami (bo po co kupować, skoro już jest ich tak dużo?). Nie aspiruję co prawda do tytułu najbardziej eleganckiej pani domu i czasem lubię misz-masz (różne wzory na płytkach, różne kolory krzeseł przy stole, różne kubki...), ale w łazience marzy mi się większy ład.

W pełni się zgadzam z opinią, że łazienka mówi wszystko! Nie tylko o domach prywatnych, ale też o centrach handlowych. W Warszawie galerie ze sklepami mamy prawie na każdym skrzyżowaniu, więc mam dość dobre porównanie i zapewniam Was, że po zdjęciach (i zapachach) samej łazienki jesteście w stanie ocenić, czy macie do czynienia z eleganckim budynkiem i popularnymi sklepami, czy podrzędnym centrum, które wewnątrz bardziej przypomina bazar. 

Nasze życie jest chaotyczne, mieszkanie jest chaotyczne i łazienka, jak na wnętrzarski papierek lakmusowy przystało, też jest chaotyczna. Tak już bywa! Jestem pewna, że jak uporządkuję inne sprawy, to i łazienka nabierze charakteru.

A jak już o charakterze łazienki mowa, to mam dla Was moje ostatnie znalezisko - designerskie akcesoria do łazienki. Nigdy specjalnie nie szukałam takich rzeczy (łazienki, do których się wprowadzaliśmy, były już urządzone), więc bardzo miło mnie zaskoczyły takie mniej oczywiste projekty banalnych przedmiotów.  

środa, 4 maja 2016

Aparthotel Stalowa52 - wyjątkowe miejsce na hotelowej mapie Warszawy

To miejsce znalazłam w sieci już kilka miesięcy temu, ale postanowiłam poczekać z publikacją do czasu, aż zobaczę wnętrza na własne oczy i przekonam się, czy na żywo również wyglądają tak dobrze, jak na zdjęciach. I wiecie co? Na żywo wyglądają jeszcze lepiej!

Aparthotel Stalowa52 to bardzo ciekawe miejsce znajdujące się w starej części prawobrzeżnej Warszawy. Zaniedbana Praga powoli wraca do łask i ten obiekt jest tego najlepszym przykładem. Popadająca w ruinę kamienica parę lat temu dostała nowe życie! Teraz jest tu hotel, restauracja, kawiarnia, sale konferencyjne i przestrzeń do organizacji regularnych wydarzeń kulturalnych.